W jakie miejsce w dzisiejszej Warszawie zaprosiłbyś Chopina? Prezentujemy Wasze najciekawsze odpowiedzi

 

Chopin i jego Europa

 

To była już 12 edycja niezwykłego Festiwalu konfrontującego twórczość Fryderyka Chopina z dorobkiem innych europejskich kompozytorów. Hasło przewodnie tej edycji to „Z ziemi włoskiej do Polski – od Mozarta do Belliniego”. W ramach naszego konkursu poprosiliśmy Was o odpowiedź na pytanie: „W jakie miejsce w Warszawie chciał(a)byś dzisiaj zaprosić Fryderyka Chopina i dlaczego?”. Wasze odpowiedzi przerosły wszelkie nasze oczekiwania. Oto wybrane z nich.

  • Zabrałabym kompozytora oczywiście do muzeum Jemu poświęconemu – choćby po to, aby sam ocenił ekspozycję, mam nadzieję, że byłby zachwycony 🙂
    A poza tym, koniecznie zabrałabym Chopina do Filharmonii Narodowej na jakiś recital z jego utworami wykonywanymi na współczesnym fortepianie – ciekawa bylabym jego reakcji na dźwięk monumentalnego Stainway’a, zamiast cudnych delikatnych brzmien instrumentów z czasów kompozytora 🙂
    No i oczywiście poprosiłabym Chopina, by zagrał na organach w kościele św. Anny, gdzie grywał w młodości.
    I na pewno nie zabrałabym go do bazyliki sw. Krzyża, by nie pokazać mu, co po śmierci stanie się z jego sercem 😉
    Kamila
  • Z racji, że Chopin był typowym mieszczuchem i na wsi szybko się nudził i miewał humory to zabrałabym go na śniadanie do AïOLI przy Świętokrzyska 18 (lubił sobie pospać, więc 9:00 – 10:00 byłaby idealna). Po śniadaniu przeszlibyśmy spacerkiem przez Stare Miasto, aż do wybrzeża Wisły, gdzie zrobilibyśmy sobie piknik. Cisza i natura sprzyjała muzycznej twórczości Fryderyka.
    Magdalena
  • Jeśli mogłabym zabrać Chopina w jakieś miejsce w Warszawie, to zapewne byłyby to Bulwary Wiślane. Dlaczego? Ponieważ jest to piękne miejsce, moglibyśmy usiąść na jednej z ławeczek i spokojnie porozmawiać oraz podziwiać piękne krajobrazy. Sądzę że takie widoki mogłyby zainspirować Fryderyka Chopina do skomponowania jeszcze jakiegoś pięknego utworu.
    Diana
  • Zabrałabym Chopina do Muzeum Powstania Warszawskiego, żeby mu pokazać ile dumy, miłości i siły poświęcili mieszkańcy by bronić swojego kraju.
    Annalisa
  • Myślę, że chętnie zabrałbym Chopina na spacer wzdłuż Wisły aby zobaczył jak dzisiaj tętni życie w Warszawie i jak współcześni ludzie potrafią się świetnie bawić w naturalnym wiślanym plenerze.
    Aby zobaczył jak powoli serce naszego miasta ożywia się i co raz lepiej współgra ze współczesną tkanką miejską.
    Wojciech
  • Chciałabym pokazać Fryderykowi Chopinowi najwyższe budynki w Warszawie wraz opisem ich historii. Potraktować to jako opowieść po części o przemijaniu. Pokazać budynek Prudentiala, opowiedzieć o jego historii, o budynku PAST-y jak został zbudowany przez kogo, że przetrwał II wojnę światową i Powstanie Warszawskie. Zaprowadzić go na taras widokowy. Opowiedzieć o Pałacu Kultury i Nauki.
    Magdalena
  • Chopina zaprosiłbym do Łazienek Królewskich, miejsca, które od ponad 200 lat współtworzy historię Warszawy, miejsca, które tętni sztuką, nie tylko stałą, jak architektura, rzeźba, malarstwo, ale też tą ulotną, jaką jest muzyka. Wszystko to w otoczeniu niezwykłej przyrody. Zabrałbym Go na przechadzkę po Parku, na liczne wystawy Muzeum, do odżywającego muzyką W.A. Mozarta (którego temat arii La ci darem la mano zainspirował młodego Fryderyka do skomponowania wariacji op. 2) i innych kompozytorów Teatru Królewskiego w Starej Oranżerii i Amfiteatru na Wyspie. Zabrałbym Chopina na muzyczną Strefę Ciszy, na której jednej ze scen sam zapewne miałby ochotę improwizować, a także porozmawiać z artystami. Wreszcie pokazałbym mu tłumy ludzi wszelkiego wieku zbierające się od 1959 r. w letnie niedziele, pod przedstawiającym Go jako wsłuchanego w szum polskiej wierzby pomnikiem, słuchające z uwielbieniem Jego nieśmiertelnej muzyki, wykonywanej przez kolejne pokolenia młodych, nie tylko polskich, muzyków. Chopinowi pokazałbym Łazienki relaksujące i refleksyjne, w których natura i sztuka wzajemnie się dopełniają, Łazienki inspirujące do kolejnych kompozycji.
    Jędrzej
  • Fryderyka Chopina zaprosiłabym na wycieczkę rowerową. Trasa wiodłaby z Łazienek Królewskich przez Powiśle, na Starówkę i następnie mostem Świętokrzyskim na praską stronę Wisły. Kompozytor miałby okazję obserwować mieszkańców Warszawy w codziennych sytuacjach i podziwiać cudowną Warszawę, która z roku na rok pięknieje.
    Natalia
  • Chciałabym zaprosić Fryderyka Chopina do cytadeli Warszawskiej.
    Chciałbym, mu pokazać, jak to miejsce wybudowane na rozkaz cara (którego znał osobiście), po upadku powstania listopadowego (powstania tak ważnego dla Fryderyka i jego rodziny), stało się miejscem straceń polskich działaczy narodowych i ważnym miejscem na mapie niepodległościowej Warszawy.
    Chciałabym, aby zobaczył miejsce, w którym warszawiacy uczą dzieci Historii oraz korzystają z wywalczonej przez pokolenia wolności i relaksują się w wolnym czasie.
    Chciałabym na podstawie historii cytadeli opowiedzieć Fryderykowi historię Polski XIX i XX wiecznej, gdyż tam jak w soczewce widać, że powstania nie były bezsensowne, że to listopadowe, było jedynie ogniwem w ciągu rewolucyjnych zdarzeń. Chciałabym tam razem z nim posłuchać etiudy rewolucyjnej oraz opowiedzieć romantyczną historię ślubu Pelagii Zgliczyńskiej z Jarosławem Dąbrowskim, który miał miejsce właśnie na terenie Cytadeli  w czasie, w którym był  tam więziony.
    Chciałabym….
    Alicja
  • Fryderyka zaprosiłabym na warszawskie Koło, żeby pokazać mu osiedle „Koło II” i blok, w którym Picasso namalował na ścianie syrenkę. Potem moglibyśmy pójść do Parku Moczydło – świeże powietrze pomogłoby Fryderykowi na jego suchoty, potem ewentualnie do lasku na Kole.
    Milena
  • Pana Chopina zabrałabym wieczorną porą nad prawy brzeg Wisły by w ciszy i szuwarach pokazać mu, że Warszawa to nie tylko bloki i wieżowce ale również spokój i romantyczna natura.
    Małgorzata
  • Zabrałabym Chopina na spacer po Warszawie. Zaczęlibyśmy od odwiedzenia Łazienek Królewskich i wysłuchania chopinowskiego koncertu na świeżym powietrzu. Dzień zakończylibyśmy jedząc lody pistacjowe w mojej ulubionej lodziarni Jednorożec 🙂
    Barbara
  • Najpierw pomyślałam, że zaprowadziłabym Go do Łazienek, pod Jego pomnik, żeby sobie usiadł w niedziele o 16 na trawie i posłuchał, jak Go teraz grają, przy krzyku pawi i hałasie autobusów z Alej Ujazdowskich. Ale Frycek był zawsze ciekawy świata, więc może lepiej by było pójść z nim do Centrum nauki Kopernik? Pokazałabym bym pokazy laserowe, zaprowadziła na koncert jazzowy, myślę, że w planetarium też by się dobrze czuł. Tam by miał okazję podotykać, poeksperymentować. W sierpniu polowalibyśmy na spadające gwiazdy – ciekawe, o czym by marzył…
    Joanna
  • Chciałbym pokazać Fryderykowi Chopinowi LOTNISKO jego imienia w Warszawie. Zdziwiłby się widząc taki „budynek”, do którego przylatują „mechaniczne ptaki”, wsiadają do nich ludzie i lecą razem np. do Paryża w niecałe 2h. Zapewne ciężko byłoby mu dzisiaj zrozumieć, jak to wszystko działa : )
    Kordian
  • Chciałabym wziąć  Fryderyka Chopina do muzeum jego imienia, żeby zobaczył, jak go wysoko cenimy urządzając mu tak wspaniałe intermedialne ekspozycje, a po zwiedzeniu zaprosić na koncert w wykonaniu młodego pianisty na współczesnym fortepianie. Chętnie wysłuchałabym z nim jak Tony Yike Yang gra Skriabina, Liszta Prokofiewa, a przede wszystkim jego Poloneza – fantazji gis-moll op.19 .
    Anna
  • Zaprosiłbym Fryderyka Chopina do odwiedzenia kampusów uczelni warszawskich, choć najbliższym Chopinowi byłby uniwersytet muzyczny, jednak chciałbym zaprosić go do odwiedzenia wszystkich. Zaprosiłbym muzyka przed samymi zajęciami, by mógł ujrzeć jak wiele młodych polaków dąży po wiedzę i ile wysiłku wkładają w rozwój Polski aby stała się piękniejsza i silniejsza.
    Grzegorz
  • Zabrałabym Fryderyka Chopina do Łazienek żeby pokazać mu nowo narodzonego pawia, który jest po prostu uroczy.
    Magda
  • Dzisiaj chciałabym zabrać Fryderyka Chopina śladami sakralnych dzieł sztuki Jerzego Nowosielskiego w warszawskich kościołach. Pokazałabym mu przepiękny kościół o. Dominikanów na Służewie oraz kościół w Wesołej dekorowany przez wielkiego Mistrza.
    Katarzyna
  • Zaprosiłabym dzisiaj Fryderyka Chopina na spacer wzdłuż całego Traktu Królewskiego. Rozpoczęlibyśmy od Krakowskiego Przedmieścia, gdzie na terenie Uniwersytetu Warszawskiego mieszkał z Rodzicami. Po przeciwnej stronie znajdował się Salonik Chopinów, który mieli również do dyspozycji przy Akademii Sztuk Pięknych, niestety zlikwidowany w 2014, ale z takiej okazji myślę, ze zostałby udostępniony. Następnie przeszlibyśmy do Kościoła Sióstr Wizytek, który powinien pamiętać, gdyż od wczesnej młodości grał tam na organach na niedzielnych mszach świętych. Prawdopodobnie tam poznał swoją pierwszą miłość – Konstancję Gładkowską. Weszlibyśmy do Kościoła Św. Krzyża, gdzie w głównej nawie po lewej stronie wmurowane jest serce Chopina, zgodnie z Jego wolą, aby zawsze był w Warszawie. Potem przeszlibyśmy do Muzeum Chopina w Zamku Ostrogskich, dzięki czemu przypomniałby sobie mnóstwo epizodów ze swojego życia. Po chwili odpoczynku i krótkim koncercie na znajdującym się tam fortepianie
    poszlibyśmy dalej w kierunku Łazienek Królewskich. Już z daleka dobiegłyby nas dźwięki muzyki fortepianowej, której nikt by nie pomylił z żadną inną. Fryderyk byłby wzruszony i nieco zdziwiony nową interpretacją swoich utworów i jakością dźwięków współczesnego fortepianu. Ogólnie byłby pod wrażeniem tłumów słuchających koncertu i podziwiałby swój pomnik. Później pojechalibyśmy na Cmentarz Stare Powązki, gdzie przeżyłby największe wzruszenie, stojąc u grobu Rodziców, odnaleźlibyśmy również groby Sióstr Fryderyka. Dałabym mu w prezencie kilka płyt laureatów Konkursu Chopinowskiego i odwiozłabym na Lotnisko im. Fryderyka Chopina.
    Krystyna
  • Dokąd zabrałabym Fryderyka Chopina w dzisiejszej Warszawie? Na lotnisko imienia Fryderyka Chopina, aby zobaczył, jak wygląda nowoczesny transport, współczesne lotnisko i przekonał, że do Paryża podróżuje się dzisiaj 2,5 godziny 😉
    Dorota
  • Chciałabym wziąć  Fryderyka Chopina na koncert przed jego własnym pomnikiem w Łazienkach Królewskich i oczywiście z jego muzyką w jedno pogodne letnie popołudnie. Ciekawe, co by powiedział o pomniku i wykonaniu, zwłaszcza , że to na współczesnym instrumencie.
    Anna
  • Nie byłoby to jedno miejsce. Gdybym miała dziś taką możliwość zorganizowałabym małą wycieczkę!
    Nie przypadkowo umówiłabym się z Fryderykiem na Okęciu, żeby mógł obejrzeć lotnisko im. Fryderyka Chopina. Następnie zabrałabym go do Muzeum Chopina na Powiślu, co by zobaczył ile ktoś pracy poświecił żeby rodakom przybliżyć jego życie i dzieła! Następnie udalibyśmy się na małą przejażdżkę rowerową do mnie na Żoliborz, z chęcią zobaczyłabym go z rozwianą fryzurą od wiatru. A w domu nakarmiłabym Fryderyka pysznym ciastem drożdżowym ze śliwkami. Byłby to udany dzień!
    Dagmara
  • Zaproszę Fryderyka na Warszawską Pragę. Ulicę Ząbkowską i Brzeską. Może przypomni sobie, że Warszawa była jedyna i wyjątkowa. Zawsze.
    Paweł
  • Zabrałabym Chopina na lotnisko jego imienia przy Żwirki i Wigury. Na pasie startowym stałby fortepian firmy Pleyel. Lot wszystkich samolotów zostałby odwołany. A Chopin przysiadłby do fortepianu i zagrał Preludium Des-dur „Deszczowe”. I dźwięk uderzałby o blachy samolotów jak deszcz, co „o szyby dzwoni jesienny”. A samoloty stałyby nieruchomo, zasłuchane, żaden by nie drgnął. Tak by muzyka wygrywała z techniką na Lotnisku Chopina.
    Gosia
  • Ja bym zaprosiła Fryderyka Chopina do Filharmonii Narodowej podczas Konkursu Chopinowskiego. Chciałabym, żeby poczuł niepowtarzalną atmosferę tego miejsca.
    Chciałabym, żeby zobaczył ludzi z całego świata, przede wszystkim ludzi bardzo młodych, którzy w dzisiejszych czasach pasjonują się Jego twórczością i latami ćwiczą grę na fortepianie.
    Poza tym usłyszałby swoje utwory w nowych aranżacjach, na współczesnych instrumentach, przy okazji zapoznałby się z nowymi technologiami – Internetem, mp3 itp.
    Sama filharmonia byłaby warta zwiedzenia przy okazji obserwacji prób uczestników.
    Myślę, ze najlepiej byłoby, żeby Fryderyk Chopin obserwował wszystkie etapy od eliminacji do finałów, a na końcu zagrał wspaniały koncert jako niespodziankę dla laureatów.
    Natalia

Serdecznie dziękujemy za udział w naszym konkursie oraz gratulujemy zwycięzcom. Zapraszamy Was wszystkich do dzielenia się z nami radością poznawania Warszawy Chopina na Facebooku, Twitterze oraz Instagramie!

[contact-form-7 id="3956" title="Formularz Kontaktowy"]
x